Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bóg

Czy Bóg może powstrzymać rękę zbrodniarza?

Zasadnym wydaje się pytanie: Czy Bóg może powstrzymać zło? Czy Bóg może powstrzymać rękę zbrodniarza? Czemu nie sprawił, by nazistowski kat nie strzelił do przerażonego Żyda albo czemu pozwolił, by oficer NKWD strzelił polskiemu żołnierzowi w tył głowy? To pytanie nurtuje wielu chrześcijan i wielu apologetów próbuje dać na nie odpowiedź. Choć snute przez nich wywody są piękne i poruszające, to wszystkie są oparte na rozważaniach filozoficznych i wszystkie redukują problem do wolnej woli człowieka, uzależniając tym samym każde wydarzenie w historii od decyzji istot, które nie są w stanie nawet przewidzieć skutków tej decyzji, ponieważ podejmują je w oparciu o swoją bardzo ograniczoną wiedzę. Czy Aleksander Wielki podejmując swoje decyzje mógł przewidzieć ich wpływ na to co się będzie działo w Imperium Romanum ponad trzysta lat później? Oczywiście, że nie mógł, nie mniej jednak dziś analizując historię możemy zauważyć zależności jednych wydarzeń od drugich w logicznym i konsekwentnym ...

Prawdziwość drogi

Obraz
Rys. Fra Angelico, Kazanie na Górze Czy proces logicznego wnioskowania poparty empirycznymi doświadczeniami może udowodnić ludziom istnienie Stwórcy? Oczywiście, że tak. Czy taki sam proces może udowodnić, że Bóg Biblii jest tożsamy ze Stwórcą? Raczej nie. Kwestia zatem, czy Stwórca i Bóg Biblii to ta sama osoba, jest sprawą aksjomatyczną – albo się w to wierzy albo nie. Nawet jeśli historycznie zostanie udowodniony każdy zapisany w Biblii werset, to jej wymiar teologiczny oraz ponadnaturalny jest kwestią wiary i nigdy nie stanie się czymś co można naukowo, przy pomocy różnorakiej metodologii udowodnić. Taka jest prawda, której każdy apologeta, teolog, ewangelista czy apostoł musi spojrzeć w twarz. Próbując rozumowo udowodnić prawdziwość ponadnaturalnych twierdzeń Biblii zderzymy się ze ścianą podobnej kontrargumentacji ze strony np. innych religii. Wówczas powstaje pytanie „która religia jest prawdziwa, a która fałszywa”. Z punktu widzenia jakiejkolwiek religii, je...

Ze śmierci do życia

Obraz
Rys. Nicola Poussin, Jan Chrzciciel udzielający chrztu ludowi (1635 r.) Kiedy narodziłem się na nowo, wszystko wokół stało się takie inne, takie do odkrycia. Wielkimi ze zdziwienia i zachwytu oczami obserwowałem tą dotychczas nieznaną mi rzeczywistość. Chłonąłem ten zalew informacji oraz inspiracji, który grał na mojej duszy jak zawodowa harfistka na … swoim instrumencie. To wszystko było takie dziewiczo piękne. Jak pierwszy raz spotkałem moją żoną byłem trochę zażenowany i trochę zafascynowany. Zażenowany własnym bełkotem oraz własną nieudolnością i niezgrabnością, jakbym istotnie stał się słoniem w składzie porcelany – strach się ruszać. Zafascynowany byłem nią, każdym centymetrem jej twarzy; jej spojrzeniem, które unosiło się ponad moją skromną i niezauważalną osobą; każdym uśmiechem, na który mógłbym się gapić godzinami z rozbrajającą miną słodkiego szczeniaka, czy każdym ruchem, który wydawał się być tańcem, który z gracją umie wykonać tylko delikatna chmurka poran...

Współczuję naukowcom

Obraz
Współczuję naukowcom. Nie wszystkim, tylko tym, którzy całe życie poświęcają by odkryć coś czego autorami nie są. W blasku świateł, na królewskich pełnych blichtru salonach rozdaje im się dowód uznania jakby to oni zapoczątkowali coś co de facto istniało od samego początku. Współczuję tym naukowcom, którzy nie potrafią się przyznać, że badają zaistniałą rzeczywistość, próbują zrozumieć coś co już istnieje, więc zasadniczo nic nowego do naszego życia nie wnoszą, jednocześnie nawet o milimetr nie zbliżają się do tematu przyczyny istnienia tego wszystkiego co odkrywają, a jednocześnie zapewniają, że tą przyczynę znają. Tacy naukowcy przypominają mi współczesnych lekarzy, którzy leczą objawy, ale bardzo często dalecy są od znalezienia przyczyny. Objawy znikają i pojawiają się, znikają i pojawiają się, ponieważ nikt nie zna przyczyny. Żaden naukowiec nie jest w stanie, przy pomocy tzw. metody naukowej czyli metody pozwalającej na powtarzalność eksperymentu w takich samych wa...

Odstąpcie czyniący bezprawie...

Obraz
Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? (b) A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość . (Mt 7:22 – 23) Tekst grecki: 22 ΠΟΛΛΟΙ ΕΡΟΥΣΙΝ ΜΟΙ ΕΝ ΕΚΕΙΝΗ ΤΗ ΗΜΕΡΑ ΚΥΡΙΕ ΚΥΡΙΕ ΟΥ ΤΩ ΣΩ ΟΝΟΜΑΤΙ ΕΠΡΟΦΗΤΕΥΣΑΜΕΝ ΠΡΟΕΦΗΤΕΥΣΑΜΕΝ ΚΑΙ ΤΩ ΣΩ ΟΝΟΜΑΤΙ ΔΑΙΜΟΝΙΑ ΕΞΕΒΑΛΟΜΕΝ ΚΑΙ ΤΩ ΣΩ ΟΝΟΜΑΤΙ ΔΥΝΑΜΕΙΣ ΠΟΛΛΑΣ ΕΠΟΙΗΣΑΜΕΝ 23 ΚΑΙ ΤΟΤΕ ΟΜΟΛΟΓΗΣΩ ΑΥΤΟΙΣ ΟΤΙ ΟΥΔΕΠΟΤΕ ΕΓΝΩΝ ΥΜΑΣ ΑΠΟΧΩΡΕΙΤΕ ΑΠ ΕΜΟΥ ΟΙ ΕΡΓΑΖΟΜΕΝΟΙ ΤΗΝ ΑΝΟΜΙΑΝ Od początku tego rozdziału Jezus daje wskazówki, które mają sprawić, by nasze życie było owocne w rozumieniu ducha. Nie sądź, usuń belkę (zachęta do wewnętrznej integracji), nie bądź jak pies czy świnia bo im nie daje się nic cennego, proś, a Bóg nie odwróci się, tak właśnie Jezus wyjaśnia Prawo (werset 12): Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńci...

Niedźwiedzie Elizeusza

Obraz
Skrypt nagrania Tak wielu ludzi ma problem z tymi wersetami w Biblii widząc w nich okrutne i bezsensowne działanie Boga Starego Testamentu. Wielu nie może zrozumieć, jak miłosierny Bóg może być tak okrutny i spełnić zachciankę obrażonego proroka mordując dzieci, które wznoszą głupie okrzyki na widok nadchodzącego Elizeusza. Ale pytanie jakie się pojawia to „czy naprawdę tekst z 2 Krl mówi o tym”? Przyjrzyjmy się samemu tekstowi i sprawdźmy słuszność wielu tłumaczeń, które narzucają nam sposób w jaki interpretujemy ten fragment. Najpierw Kontekst. Kontekstem tego co dzieje się w 24 wersecie 2 Krl 2 jest przekazanie autorytetu prorockiego Elizeuszowi przez Eliasza. Sytuacja ta ma miejsce w dalszej części tego rozdziału kiedy po wniebowzięciu Eliasza, w wersecie 15. Elizeusz płaszczem rozdziela wody, tak samo jak robi to Eliasz w w. 8. Autorytet prorocki Elizeusza uznali inni prorocy z Jerycho widząc jak Elizeusz rozdziela wody Jordanu. Zanim to jednak następuje obaj ...

Biblijna mentalność

Obraz
Skrypt z nagrania Czym jest biblijna mentalność? Definicja wg Słownika Języka Polskiego PWN: „ mentalność «swoisty dla kogoś sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości»” Biblia jest dokumentem skierowanym do nas, ale pisanym nie dla nas, a dla współczesnych autorom biblijnym odbiorców, a więc starożytnych hebrajczyków, którzy żyją i działają w pewnych historycznych, religijnych, społecznych, „naukowych” i prawnych okolicznościach. Jak zatem interpretować Biblię? Wykorzystując jej kontekst czyli tzw. sitz im leben. Co to jest? To właśnie wyżej wspomniane okoliczności, które składały się na mentalność bezpośrednich odbiorców Słowa Bożego czy to żyjących w czasach Mojżesza, czy Ezdrasza czy wreszcie w czasach Jezusa. Jaka powinna być egzegeza? Gramatyczno – historyczna. Każdy biblijny dokument (księga), a nawet fragment dokumentu powinien być studiowany w świetle kontekstu najbliższego, dosłownego, jak i w świetle szers...