Posty

Wyświetlam posty z etykietą teologia

Inne drogi c.d.

Obraz
Rys. Antonio Ciseri Ecce Homo Kiedy widzę lub słyszę stwierdzenie „do Boga prowadzi wiele dróg”, to pytanie które muszę zadać, będąc konsekwentnym wobec najprostszych zasad logiki, które mają choćby najmniejszy wpływ na moje rozumowe wyciąganie wniosków z dostępnych mi przesłanek, jest następujące: DO JAKIEGO BOGA. Już wyjaśniam o co mi chodzi. Na początek uczynię pewne założenie, które sprawi, że tekst ten stanie się odrobinę jaśniejszy. Mówiąc o drogach do Boga nie mam na myśli subiektywnych doświadczeń przez które Bóg wzywa człowieka do spotkania z nim, ale mam na myśli zestaw wierzeń i prawd, które opisują Boga oraz to w jaki sposób człowiek może się do Boga przybliżyć. Innymi słowy stawiam znak równości między drogą do Boga, a terminem religia bardziej w rozumieniu Laktancjusza niż Cycerona tzn., że wiąże ( religare - wiązać) nas ona i czyni zależnymi od ustalonych w niej zasad, które obowiązują w sferze sacrum. Może nie doskonałą, gdyż nie uwzględnia ona w...

Modlitwa Grzesznika

Obraz
W czasie akcji ewangelizacyjnych wielu ludzi odpowiada na wezwanie i w procesie tzw. Modlitwy Grzesznika czyni pokutę oraz oddaje swoje życie Jezusowi. Niestety dane z różnych kościołów wykazują, że duża większość tych ludzi odchodzi. Rodzi to pytanie. Czy to zjawisko jest wypełnieniem Jezusowego proroctwa z przypowieści o siewcy (Mt 13:3 – 8; Mk 4:3 – 8, 14 – 20; Łk 8:5 – 8, 11 – 15), czy też ludzie ci nie odpowiedzieli de facto na wezwanie ewangelii, a raczej na błędną ofertę „taniej łaski” dostępnej dla każdego, kto powtórzy słowa prostej modlitwy. Czy ludziom nie jest oferowane złudne bezpieczeństwo, które prowadzi do tego, że pokładają oni większą wiarę w zbawczej zdolności samej modlitwy niż dzieła Chrystusa. PRZYKŁAD Pochodzi z traktatu Billa Grahama Kroki do Pokoju z Bogiem : Drogi Panie Jezu, wiem, że jestem grzesznikiem, i że potrzebuję Twojego przebaczenia. Wierzę, że umarłeś, aby zapłacić karę z moje grzechy. Pragnę odwrócić się od mojej grzesznej na...