Posty

Wyświetlam posty z etykietą Paweł z Tarsu

Czy tekst 2Tm 1:16 potwierdza praktykę modlitwy za zmarłych?

Przeczytałem pewien artykuł na stronie, której autor podaje się za katolickiego apologetę. Temat wydał mi się interesujący i ważny, tym bardziej, że na pozór można przyznać autorowi rację i stwierdzić „Wow! Paweł z Tarsu rzeczywiście modli się za zmarłego. Jeśli on to robi, to musi być prawda!” Takie jest też założenie autora, który stara się udowodnić praktykę modlitwy za zmarłych za biblijną. Oczywiście dla Kościoła Rzymskokatolickiego taka praktyka nie musi być biblijna, a wystarczy, że jest częścią tradycji Kościoła, natomiast dzisiaj w czasach powszechnego dostępu do Biblii, nawet w KRK zasada biblijności powoli staje się zaraźliwa, więc wszystko udowadnia się jako biblijne. Autor tekstu wychodząc z 19 wersetu 4 rozdziału drugiego listu do Tymoteusza  ( Pozdrów Pryskę i Akwilę oraz dom Onezyfora. )  twierdzi, że ponieważ Paweł pozdrawia dom Onezyfora, a nie jego samego, to oznacza, że ów człowiek nie żyje, wobec tego modlitwa Pawła z 16 wersetu 1 rozdziału tegoż ...

Ze śmierci do życia

Obraz
Rys. Nicola Poussin, Jan Chrzciciel udzielający chrztu ludowi (1635 r.) Kiedy narodziłem się na nowo, wszystko wokół stało się takie inne, takie do odkrycia. Wielkimi ze zdziwienia i zachwytu oczami obserwowałem tą dotychczas nieznaną mi rzeczywistość. Chłonąłem ten zalew informacji oraz inspiracji, który grał na mojej duszy jak zawodowa harfistka na … swoim instrumencie. To wszystko było takie dziewiczo piękne. Jak pierwszy raz spotkałem moją żoną byłem trochę zażenowany i trochę zafascynowany. Zażenowany własnym bełkotem oraz własną nieudolnością i niezgrabnością, jakbym istotnie stał się słoniem w składzie porcelany – strach się ruszać. Zafascynowany byłem nią, każdym centymetrem jej twarzy; jej spojrzeniem, które unosiło się ponad moją skromną i niezauważalną osobą; każdym uśmiechem, na który mógłbym się gapić godzinami z rozbrajającą miną słodkiego szczeniaka, czy każdym ruchem, który wydawał się być tańcem, który z gracją umie wykonać tylko delikatna chmurka poran...