Posty

Wyświetlam posty z etykietą filozofia

Prawdziwość drogi

Obraz
Rys. Fra Angelico, Kazanie na Górze Czy proces logicznego wnioskowania poparty empirycznymi doświadczeniami może udowodnić ludziom istnienie Stwórcy? Oczywiście, że tak. Czy taki sam proces może udowodnić, że Bóg Biblii jest tożsamy ze Stwórcą? Raczej nie. Kwestia zatem, czy Stwórca i Bóg Biblii to ta sama osoba, jest sprawą aksjomatyczną – albo się w to wierzy albo nie. Nawet jeśli historycznie zostanie udowodniony każdy zapisany w Biblii werset, to jej wymiar teologiczny oraz ponadnaturalny jest kwestią wiary i nigdy nie stanie się czymś co można naukowo, przy pomocy różnorakiej metodologii udowodnić. Taka jest prawda, której każdy apologeta, teolog, ewangelista czy apostoł musi spojrzeć w twarz. Próbując rozumowo udowodnić prawdziwość ponadnaturalnych twierdzeń Biblii zderzymy się ze ścianą podobnej kontrargumentacji ze strony np. innych religii. Wówczas powstaje pytanie „która religia jest prawdziwa, a która fałszywa”. Z punktu widzenia jakiejkolwiek religii, je...

Inne drogi c.d.

Obraz
Rys. Antonio Ciseri Ecce Homo Kiedy widzę lub słyszę stwierdzenie „do Boga prowadzi wiele dróg”, to pytanie które muszę zadać, będąc konsekwentnym wobec najprostszych zasad logiki, które mają choćby najmniejszy wpływ na moje rozumowe wyciąganie wniosków z dostępnych mi przesłanek, jest następujące: DO JAKIEGO BOGA. Już wyjaśniam o co mi chodzi. Na początek uczynię pewne założenie, które sprawi, że tekst ten stanie się odrobinę jaśniejszy. Mówiąc o drogach do Boga nie mam na myśli subiektywnych doświadczeń przez które Bóg wzywa człowieka do spotkania z nim, ale mam na myśli zestaw wierzeń i prawd, które opisują Boga oraz to w jaki sposób człowiek może się do Boga przybliżyć. Innymi słowy stawiam znak równości między drogą do Boga, a terminem religia bardziej w rozumieniu Laktancjusza niż Cycerona tzn., że wiąże ( religare - wiązać) nas ona i czyni zależnymi od ustalonych w niej zasad, które obowiązują w sferze sacrum. Może nie doskonałą, gdyż nie uwzględnia ona w...

Współczuję naukowcom

Obraz
Współczuję naukowcom. Nie wszystkim, tylko tym, którzy całe życie poświęcają by odkryć coś czego autorami nie są. W blasku świateł, na królewskich pełnych blichtru salonach rozdaje im się dowód uznania jakby to oni zapoczątkowali coś co de facto istniało od samego początku. Współczuję tym naukowcom, którzy nie potrafią się przyznać, że badają zaistniałą rzeczywistość, próbują zrozumieć coś co już istnieje, więc zasadniczo nic nowego do naszego życia nie wnoszą, jednocześnie nawet o milimetr nie zbliżają się do tematu przyczyny istnienia tego wszystkiego co odkrywają, a jednocześnie zapewniają, że tą przyczynę znają. Tacy naukowcy przypominają mi współczesnych lekarzy, którzy leczą objawy, ale bardzo często dalecy są od znalezienia przyczyny. Objawy znikają i pojawiają się, znikają i pojawiają się, ponieważ nikt nie zna przyczyny. Żaden naukowiec nie jest w stanie, przy pomocy tzw. metody naukowej czyli metody pozwalającej na powtarzalność eksperymentu w takich samych wa...

Katolicki znaczy powszechny cz. II

Obraz
W poprzedniej części punktem zainteresowania stała się, reprezentowana w Edykcie Tesalońskim przez pontifeksa Damazego tradycja, która stała się pierwszą podwaliną nowej religii rzymskiej czyli chrześcijaństwa katolickiego. Teraz, zgodnie z porządkiem wymienionych w edykcie tradycji, należy się przyjrzeć drugiej tradycji reprezentowanej przez biskupa Piotra z Aleksandrii. O samym biskupie Aleksandrii Piotrze II nie ma zbyt wiele informacji. Był następcą św. Atanazego, którego był uczniem, a sam Atanazy wskazał go na swoje miejsce. Jego wybór na biskupa Aleksandrii potwierdził nie kto inny jak Damazy I. Piotr musiał uciekać z Aleksandrii po tym jak zmusili go do tego Arianie i udał się do Rzymu skąd powrócił do Aleksandrii na dwa lata przed wydaniem edyktu, a zmarł rok po jego wydaniu. W Kościele Rzymskim oraz kościołach ortodoksyjnych jest czczony jako święty. Według tradycji założycielem kościoła w Aleksandrii był ewangelista Marek, który podobno był też jego biskupem i od...